cluttercore style
Wnętrza

Cluttercore. Odwrót od minimalizmu, czyli „więcej znaczy lepiej”.

Pracujemy, uczymy się, mieszkamy i odpoczywamy we wnętrzach domów i mieszkań. Pandemia COVID-19 i związane z nią ograniczenia zatrzymały nas w czterech ścianach i skłoniły do poszukiwania sposobów na poprawę samopoczucia, relaks i wydajną, przyjemną pracę. Dostosowując wnętrza do potrzeb wszystkich członków rodziny i ich preferencji, z reguły najpierw zmieniamy dekoracje, meble, wyposażenie, kolor i sposób ozdabiania ścian.

Architekci wnętrz, dekoratorzy i psychologowie mają w zanadrzu wiele sprawdzonych pomysłów, ale co kilka lat pojawiają się nowe trendy, czasami skrajnie odmienne od wcześniejszych. Stare i nowe stają po dwóch stronach barykady, a większość z nas, być może, wybiera rozwiązania pośrednie – mimo wszystko to właśnie skrajności wyznaczają kierunek rozwoju danej dziedziny.

Minimalizm i nie tylko

W ostatnich latach triumf święcił minimalizm, który był wyrażony w haśle „less is more” (mniej znaczy więcej). Jego radykalna forma odznaczała się wyrzuceniem wszystkich przedmiotów, które nie są niezbędne. Puste wnętrza, idealny porządek, stonowane kolory i często białe ściany nasuwają skojarzenia z ascetycznymi wnętrzami buddyjskich klasztorów oraz z surowością i prostotą Zen.

Przeglądając prace projektantów i serwisy społecznościowe można zauważyć radykalną zmianę trendu, a w każdym razie przebudzenie nurtu, który przeciwstawia się minimalizmowi i robi to w bardzo zdecydowany sposób. Cluttercore, nazywany czasami „kontrolowanym chaosem”, zaprzecza wszystkiemu, co propagują zwolennicy minimalizmu z jednym wyjątkiem: chaos, podobnie jak wcześniej absolutny porządek, ma zapewnić spokój, szczęście, produktywność i idealny relaks. Ten nowy trend to z pewnością duże wyzwanie dla wszystkich, którzy chcą zaprojektować przestrzeń.

Żyjemy wśród przedmiotów

Cluttercore to sztuka wykorzystania wszystkiego, co może znaleźć się w zasięgu ręki albo wyobraźni. To nadawanie kształtu i charakteru przestrzeni przy pomocy prostych przedmiotów o oczywistym przeznaczeniu albo równie zwyczajnych rzeczy wykorzystanych zupełnie nieszablonowo. Jeśli w tak urządzonym pomieszczeniu powinno czegoś brakować, to tylko oczywistych rozwiązań i nudnych konwencji.

Pęknięty kubek będzie doskonałym pojemnikiem na kredki i pędzle. Kolorowa sukienka może służyć za zasłonkę, a podstawa do maszyny do szycia sprawdzi się jako stolik kawowy. Pamiątki zbierane podczas wycieczek mogą śmiało wyjść z ukrycia i zająć miejsce na półkach. Kolorowe pledy na łóżku lub sofie, poduchy na krzesłach, nieużywane narzędzia, naczynia odziedziczone po pradziadkach, mapy, plakaty czy rodzinne zdjęcia – to wszystko może znaleźć nowe zastosowanie. Trudno znaleźć przedmiot, który nie mógłby posłużyć do urządzenia wnętrza w stylu cluttercore w „stanie surowym” albo po delikatnej przeróbce.

O krok dalej

Ci, którzy odnajdą się w pozornie zabałaganionych wnętrzach, mogą posunąć się o krok dalej i zmodyfikować elementy związane bezpośrednio z budynkiem, na przykład okna. Rustykalnego charakteru nadadzą oknom szprosy, czyli listwy sugerujące podział szyb na mniejsze kawałki. Tak szklono okna w czasach, kiedy wyprodukowanie tafli wypełniającej całą ramę okna było trudne i kosztowne. Drewnopodobne albo drewniane okleiny wyglądają naturalnie. Przy okazji remontu lub budowy domu można rozważyć montaż okien o nietuzinkowym kształcie: półokrągłych, okrągłych czy trapezowych. Możliwości technologiczne są niemal nieograniczone, zarówno jeśli chodzi o kształt, jak i o rozmiary.

W czasach, w których unikanie wytwarzania śmieci trzeba uznać za naczelną zasadę, twórcze wykorzystanie wiekowych przedmiotów jest kapitalną alternatywą dla kupowania współczesnych, często tandetnych ozdób z tworzyw sztucznych. Doskonale współgra to z filozofią „zero waste”.

Równowaga to podstawa

Cluttercore stwarza tylko jeden problem: łatwo przesadzić z ilością dekoracji i wtedy bałagan wymyka się spod kontroli, a pomieszczenie traci wyjątkowy charakter i zamiast ułatwiać życie, przyprawia o ból głowy, zmuszając do poszukiwania każdego potrzebnego drobiazgu. Na szczęście ten problem można łatwo rozwiązać, odkładając część przedmiotów do lamusa, co ma też tę zaletę, że w miarę potrzeby można modyfikować wystrój, korzystając ze zgromadzonych zasobów. Pomieszczenia urządzone w tym stylu są ciepłe i przytulne. Łatwiej w ten sposób opowiedzieć o sobie i stworzyć klimat odpowiadający charakterowi domowników.

A zatem do dzieła! Przygodę możesz zacząć natychmiast.


Okna Winergetic

Okna Winergetic


Poznaj nasze okna

Cluttercore. Odwrót od minimalizmu, czyli „więcej znaczy lepiej”.
Do góry